Zielona kawa?

zielonakawa2 Taką torebkę zauważyłam na półce w pobliskim markecie. 250 g za 10 PLN – muszę spróbować!
Jutro rano spróbuję – i na pewno wszystko opowiem po kolei :)
Są to zwykłe ziarna kawy, w których proces przygotowania nie został przeprowadzony do końca ? przerwano go przed etapem palenia. Dzięki temu uzyskano ziarna, które mają nie tylko inny smak, ale również inne właściwości związane między innymi z odchudzaniem.
Od pewnego czasu słyszałam o tabletkach Green-coffee — ale to nie dla mnie. Nie wierzę w takie wynalazki. Co innego — napić się kawy. Niby trochę inna, ale zawsze to tylko kawa.
zielonakawa1 Przepis zwyczajny, natomiast to, co net wypisuje o smaku jest zupełnie niezwyczajne. Ale obiecanki bardzo atrakcyjne.

  • podobnie, jak zielona herbata: pomaga w odchudzaniu, neutralizuje wolne rodniki i obniża poziom cukru we krwi
  • kwas chlorogenowy (który znika z kawy podczas jej palenia) wpływa na zwiększenie tworzenia przeciwciał odpowiedzialnych za odporność organizmu, w grupie z innymi kwasami działa żółciopędnie i żółciotwórczo, chroniąc jednocześnie wątrobę
  • kwas salicylowy ma działanie przeciwzapalne i przeciwgorączkowe
  • kwasy galusowy i gentyzynowy niszczą wirusy i bakterie

Ale piszą też: to tylko chwyt marketingowy producentów kawy wciskających ziarno, które się nie sprzedaje, bo jest bardzo słabej jakości i po wypaleniu nie wyjdzie z niego nic sensownego…
No cóż, co do jednego recenzenci są zgodni: smak napoju jest kiepski.
Ekspedientka cichcem powiedziała jednak: Można się przyzwyczaić. Powie mi pani, jak idzie? :)


Obiecałam opowiedzieć o efektach.
Prawie całe opakowanie zużyłam, zostało może na 1-2 kubki.
Krótko i subiektywnie: efekty są żadne, zaś napój faktycznie kiepski.

Opublikowano Dieta rozsądna | Skomentuj   183 x

Dieta rozdzielna – dzień 8, książka

dieta rozdzielna

Kliknij zdjęcie – przejdziesz do dobrej księgarni internetowej i też sobie kupisz tę książkę

Ponieważ wydaje mi się, że waga jednak ruszyła w dół, czyli uwierzyłam w zmniejszenie wagi o 1 kilogram z hakiem, więc postanowiłam podejść do sprawy poważniej i wesprzeć się literaturą tematu. Książeczka, którą wybrałam, jest nie tylko niedroga (kilkanaście zł), ale przepisy podane są przejrzyście, pogrupowane według posiłków (śniadania, sałatki, zupy, dania główne z mięsa i ryb, dania główne wegetariańskie), na końcu dwa indeksy: alfabetyczny i tematyczny.

Wracając do zmian wagi. Po pierwsze – kwestia samego pomiaru.
Moja waga elektroniczna nie osiągnęła nigdy szczytów dokładności (zresztą o poprzedniej – mechanicznej – też mogę to powiedzieć). Niby podaje kilogramy i ich części dziesiętne, ale…
Konsekwentnie dokonuję pomiaru w negliżu, żeby się potem nie zastanawiać, ile gramów odliczyć na podkoszulek, a ile na sweter 😉 Staram się stawać na płytce równomiernie, zakładając, że w wadze są cztery czujniki (płytka jest z przezroczystego szkła, więc nigdzie indziej czujek być nie może), a nie raz z lewego boku, innym razem z przodu.
I co? I porównanie pomiaru przed wypróżnieniem i po wykazało dziś zmianę odwrotną: jakby mi podczas tej czynności przybyło 40 dag! 😀

Nie będę z tego powodu inwestować majątku w jakąś superwagę. Po prostu zakładam, że odczyt mojej wagi ma dokładność +/- 0,5 kg i nie zwracam uwagi na zmiany poniżej 1 kg.

To ile?
Otóż ósmego dnia konsekwentnego rozdzielania białek od węglowodanów i omijania słodyczy (poza śniadaniowym miodem) waga spadła mi z 95,0 na 93,1-93,6, czyli przez tydzień schudłam około 1,5 kg. :)

Opublikowano Dieta rozdzielna dra Haya, Ogólne | Otagowano | Skomentuj   826 x

Dieta rozdzielna – dzień 5

Waga: minus 1,4 kg – nie traktuję jednak poważnie takich osiągnięć – wahania wagi są zbyt duże, bym miała się czym zachwycać.
Nie miałam kłopotów z adaptacją organizmu do diety. Ominęłam dzień przestawiania się, zalecany w księgach – może niesłusznie, ale tak wybrałam.

Śniadanie

  • kawa z łyżką miodu
  • 2 tosty pełnoziarniste z masłem, serkiem wiejskim lekkim i miodem

  • Wydaje mi się, że ten śniadaniowy miód zaspokaja moją potrzebę słodyczy i potem nie mam już skłonności sięgania po batoniki ani inne ciastka. Piszę wydaje mi się, bowiem po 4 dniach (dziś piąty) za wcześnie jest na wnioski kategoryczne.

    Pierwsza przekąska

  • Rozdrobniony czerwony grejpfrut z jogurtem naturalnym, posypany natką pietruszki i mielonym czarnym pieprzem – to lubię :)
  • Obiadowo

    Pieczeń wieprzowa z sosem pieczarkowym, surówka z białej kapusty

    Podwieczorek

    Ponieważ to sympatyczna sobota, więc po obiedzie – mała lampka brandy (30 ml).
    Na przekąskę – dwie garści rozmrożonych śliwek.

    Opublikowano Dieta rozdzielna dra Haya | Skomentuj   608 x

    Dieta rozdzielna – dzień 2

    Śniadanie

  • kawa z łyżką miodu
  • 2 kromki pumpernikla z masłem, serkiem wiejskim lekkim i miodem
  • Nie to, żeby pumpernikel był optymalny, ale był w domu. Nie wyrzucę 😉

    Pierwsza przekąska

  • Garść orzechów laskowych
  • Obiadokolacja

    Sałatka:

    • 2 plastry łososia
    • pomidor
    • pół cebuli
    • 3 liście sałaty lodowej
    • pieczarka
    • pół serka wiejskiego

    Wszystko pokroiłam, wymieszałam z twarożkiem i… pyszne! Ważne, aby białko (tu głównie łosoś) było bez zamulaczy (makarony, kasze, pieczywo, ziemniaki).

    Opublikowano Dieta rozdzielna dra Haya | Skomentuj   649 x

    Dieta rozdzielna – start

    Dlaczego po niepowodzeniu z dietą Dukana wybrałam tę dietę? Ponieważ już kiedyś z niej korzystałam i zapamiętałam ją jako bardzo przyjemny okres: bez większego wysiłku schudłam wtedy 10 kg w ciągu 3 miesięcy. Potem utrzymywałam prawidłową wagę przez parę lat, aż… aż zapomniałam o swoich skłonnościach do tycia i… rozpuściłam żądzę łakomstwa.

    Teorię diety rozdzielnej omówię na stronach w górnym menu. Tu zajmę się zwykłym blogowaniem.

    Trudno mi napisać, ile dzisiaj ważę.
    No cóż, otyłość jest chorobą, chwalić się nie ma czym, ale też i wstyd nie ma sensu, skoro i tak wszyscy, którzy mnie znają, widzą zachodzące zmiany kształtów… ligol
    OK. Jest wtorek, 28 stycznia 2014.
    Waga dziś rano wskazała 95 kg.

    …A w trzecim siedzą same grubasy,
    Siedzą i jedzą tłuste kiełbasy…

    Wysiadam z tego pociągu!

    Najpierw – powoli – jak żółw – ociężale,
    Ruszyła – maszyna – po szynach – ospale,
    Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
    I kręci się, kręci się koło za kołem…*)

    Na razie przepisy biorę z książek. Dzisiaj jem wg książki Ursuli Summ Dieta rozdzielna:

    Śniadanie

  • kawa z łyżką miodu
  • 2 tosty pełnoziarniste z masłem, serkiem wiejskim lekkim i miodem

  • Pierwsza przekąska

  • duże jabłko – ulubiona odmiana Ligol
  • Obiad2014-01-28-DSCF4374b

    Dziś początki, więc to, co miałam w zamrażarce: warzywa na patelnię z koperkiem Hortex. Rozgrzałam więc łyżkę oliwy, wrzuciłam pół porcji warzyw (225 g) i pod koniec podgrzewania dodałam 7-8 wędzonych szprotek obranych z łebków i ogonków.
    Danie uzupełniłam surówką z połówki pomidora z cebula i liściem sałaty lodowej.
    Nota bene: rzadko dodaję sól, a tym razem szproty zawierały jej aż nadto.

    Druga przekąska

  • grejpfrut z orzechami i jogurtem
  • c.d.n.


    Cytaty pochodzą oczywiście z genialnej Lokomotywy Juliana Tuwima.

    Opublikowano Dieta rozdzielna dra Haya | Skomentuj   651 x

    Pstrąg retro

    Oto pstrąg retro w przepisach sprzed lat 100!
    „Praktyczny Kucharz Warszawski” to książka, której w okresie międzywojennym ukazały się 23 wydania! Po Cioci Tali odziedziczyłam egzemplarz solidnie podniszczony i zaczynający się od str. 31, więc nie potrafię określić roku ani numeru jej wydania. Tam znajduję takie propozycje:
    Pstrągi
    2013-11-09 DSCF3780a [800x600 i logo, ramka art]

    Oczyszczone pstrągi ugotować w wodzie z włoszczyzną, następnie zaś polać świeżem masłem i zacisnąć cytryną lub też posypać siekanemi, twardemi jajami i polać masłem.
    Dają je także w galarecie jak auszpik, podając do nich ocet i oliwę lub sos musztardowy.
    Można je także dusić w winie węgierskiem, na wpół zmieszanem ze smakiem z włoszczyzny, dodając do tego łyżkę masła, trochę korzeni i cebuli. Polewa się na półmisku sosem, w którem się dusiły.
    Dają także pstrągi smażone lub opiekane na ruszcie, a następnie zawinięte w papier masłem wysmarowany i w nim zrumienione. Podają się z papierem zaciśnięte cytryną.

    Nasza gazetka proponuje jeszcze inny wariant – oczywiście, dietetyczny: całkowicie współczesnego pstrąga gotowanego na parze :)

    Opublikowano Dieta rozsądna | Skomentuj   672 x

    Dieta rozsądna

    246891_2662 [320x200] Ponieważ poprzedni pomysł – dieta Dukana – w moim przypadku okazał się zachwycający, ale krótkotrwały, zaczynam od początku. Nie mówię, że to wina diety, nie. Zapewne są ludzie, którym udaje się utrzymać osiągnięte efekty, ale mnie się po prostu nie chciało :(

    Tytuł dzisiejszego felietonu – dieta rozsądna – sugeruje, że mam nadzieję rozsądkiem pokonać złe przyzywczajenia, nawyki i drobne grzeszki składające się na efekt jo-jo.
    Dzisiaj wpadł mi w ręce (w ekran?) felieton Tomasza Lisa pt. Moja dieta cud, czyli cała Polska walczy z brzuchem. Znany dziennikarz pisze, że 3 lata temu był o 20 kg cięższy, a dzisiaj odzyskał formę. Na razie nie zamierzam zwracać uwagi na jego wyczyny sportowe – nie planuję biegać, jak pan Tomasz, 70-90 kilometrów tygodniowo, bo tyle muszę biegać przygotowując się do maratonów.
    Tomasz Lis napisał jednak coś, co mnie przekonuje:

    Oto moja dieta i wieszajcie na mnie psy, jeśli stosując ją nie uzyskacie efektów. Jestem spokojny – uzyskacie!
    1. Odstawcie białe pieczywo.
    2. Odstawcie słodycze.Sauseges in the shape of "G" like GRILL
    3. Odstawcie mięso albo ograniczcie jego spożycie do minimum.
    4. Odstawcie piwo albo ograniczcie się do butelki dobrego, zimnego, ale po fizycznym wysiłku.
    5. Odstawcie cały ten śmietnik hamburgerowo – kiełbasiano – czipsowy.
    6. Odstawcie wszystkie napoje cukrzone do bólu. Pijcie wodę. Dużo wody.
    7. Starajcie się nie jeść po 18-tej. A jeśli już, to grejpfruty albo jakieś sałatki – pomidory, rzodkiewki, i.t.p

    To na początek. Jeśli ktoś uważa, że to zbyt drakońska dieta, niech się pogładzi po bębnie i go polubi, bo będzie z nim żył zawsze. Ale jeśli ktoś nie uważa, że to jakieś wielkie poświęcenie, niech czyta dalej.

    Ten więc „początek” Pana Lisa postanowiłam zaadaptować na swoje potrzeby. Od dzisiaj.

    • Jeżeli więc odstawię owe 2-3 drożdżówki, na które pozwalam sobie co tydzień, to pkt. 1 będzie OK.
    • Jeśli zapomnę o batonikach – Bajeczne, Pierroty, Prince Polo – to pkt. 2 będzie załatwiony. Aha, jeszcze pączki! OK.
    • Tu właściwie niewiele mogę jeszcze zrobić – jadam głównie ryby, a mięsa – to głównie towarzyskie grillowanie. OK, będę stosowała ŻP (żryj połowę).
    • Tu muszę się bardziej zmobilizować. W tygodniu kilka razy pozwalamy sobie na 2 piwka, a przy okazjach – nawet więcej. Wiem, to są puste kalorie.
    • 1213497_16877994 [320x200]

    • Z siedmiu wyrzeczeń pana Lisa praktycznie tylko dwa mnie nie dotyczą: od dawna już odstawiłam żarełko z punktów 5 i 6. Nie jadam czipsów ani fast-foodów, a z napojów wybieraam minaralną niegazowaną. Więc spoko.
    • Tak, godzina graniczna ma sens, choć przecież nie 18 – przy moim trybie dobowym ustalam, powiedzmy, godzinę 21. I tak przecież nie chodzę spać przed 2-3 rano. Godzina 18 pasuje zapewne zasypiającym przed północą.

    Data: Środa, 5-VI-2013, godz. 10:30
    Stan początkowy: 89


    [ilustracje: sxc.hu]

    Opublikowano Dieta rozsądna | Otagowano , , | Skomentuj   906 x

    Minął rok

    Cóż, nie udało się w pełni. Powiedzmy, udało się połowicznie

    III faza po okresie wyrzeczeń nieco rozleniwia. Początkowo trzymałam się ściśle tygodniowego rozkładu, ale…
    Po 2-3 miesiącach właściwie już nawet zgubiłam kartkę z rozpisanymi zaleceniami 7 dni tygodnia. Po pół roku zaczęłam ponownie tyć. Tak, to słynny efekt jo-jo :(

    Dość szybko przekroczyłam 70 kg. Potem człowiek po prostu przestaje wchodzić na wagę, bo wie, że wynik będzie nieciekawy. Kiedy jednak zaczęłam się zbliżać niebezpiecznie do następnej dziesiątki, tupnęłam nóżką i wyhamowałam. Jakoś tak miesiąc temu było już 79 kg. 

    Na razie cofnęłam się o 2 kg. Pracuję dalej. 

    Opublikowano Dieta Dukana, Ogólne | Otagowano | Skomentuj   927 x

    Faza III, dzień 31

    Przede wszystkim udaje mi się jeść „nowomodnie”.
    Powoli dodaję różne nowe składniki diety. Waga waha się między 69 a 68 kg, więc nie ma mowy o efekcie jo-jo. Jest dobrze – może jeszcze zejdę poniżej 68 kg?
    Lubię ubierać się w obcisłe i sporo krótsze niż dawniej spódnice, częściej patrzę w lustro. Jak sobie pomyślę, że jeszcze 7 miesięcy temu ważyłam 92 kg, to… Ech!
    Teraz moje standardowe śniadanie wygląda tak: Czytaj dalej

    Opublikowano Dieta Dukana | Skomentuj   1 243 x

    Wizyta u kardiologa i uczta

    Byłam u Niego 1/2 roku temu, 14 kwietnia. Stał się modus vivendi mojej diety, gdy swoim nie znoszącym sprzeciwu upartym głosem zalecił: „Do następnej wizyty po wakacjach schudnąć 10 kilo!”. Potem wizyta była przekładana, aż spotkaliśmy 21 października. Jestem szczuplejsza o prawie 23 kilo. Podarowałam Mu dzisiaj wydruk tego wykresu. Pan doktor był wyraźnie zadowolony. EKG, badanie ciśnienia, osłuchanie, wywiad, dokładne przeglądanie ostatnich wyników laboratoryjnego badania krwi. W efekcie odjął mi jeszcze jedno lekarstwo. Teraz mam jadać już tylko Vivace 5 mg (połowa tej dawki, co przed pół rokiem) i Simvagen 20 mg (kontroluje cholesterol). Jest dobrze, a będzie lepiej. Muszę w ogóle pozbyć się tych prochów. Przestrzegał przed powrotem do nadmiaru tuszy, jasne. uczta
    Dzisiaj postanowiliśmy więc ucztować. To znaczy, ja mam „ucztę dukanowską”, Hop normalnie – ale razem napiliśmy się wytrawnego wina i zjedliśmy ciacha.
    Dwakroć w tygodniu „ucztuję” podczas jednego posiłku – to obowiązek III fazy, a nie przywilej. W niedzielę bankietowałam na imieninach, dzisiaj ucztowałam podczas kolacji. Uczty muszą być rozdzielone choć jednym posiłkiem dietetycznym (nie wolno raz po raz dwie uczty). Na fotografii jest ptysiek niewielki. Zjadłam jedną wuzetkę (zapomniałam sfotografować) i jednego takiego ptyśka. Hop zjadł 3 ptyśki. Mnie nie wolno repetować. Nie wolno też się obżerać. Trzecie ciacho, byłaby to już rozpusta. No, chyba że Hop jest ciacho… 😉

    Opublikowano Badania lekarskie, Dieta Dukana | Skomentuj   1 871 x