Dzień pierwszy

Dzień jeszcze nieco chaotyczny, ale już parę konkretów. Najpierw przestudiowałam stronę diety Dukana i już nieco dukam. Na przykład z moich odpowiedzi na 11 pytań testu powstał taki wykres (my chart):

Wstępny plan diety wg Dukana

Wstępny plan diety wg Dukana


Tak, do takiej wagi doszłam. Zaczęło mnie to przerażać: coraz mniej się ruszam, bo jestem coraz cięższa i naturalnym sprzężeniem zwrotnym waga rośnie i coraz trudniej się ruszać. Przekroczenie 90-tki zapaliło mi czerwoną lampkę.
Wczorajsza wizyta u kardiologa – niby tylko kontrolna, – zakończyła się wyznaczeniem następnej wizyty za pół roku.
— Ale dziesięć kilo lżejsza! — przykazał pan doktor. Nadal zakaz soli.
Dobrze. Więc dieta.
Zakupy w markecie – już ukierunkowane na proteiny. Tylko i wyłącznie.

Nie będę nazywać posiłków, bo nie tylko ilością różnią się od dotychczasowych standardów. Co to za różnica, czy to obiad czy podwieczorek?
Posiłek 1: Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Dieta Dukana | Dodaj komentarz

Start!

No, więc zaczynam.
Nie zaczyna się od więc… A od „no, więc..”?
Kupiłam książkę Nie potrafię schudnąć. Świetny tytuł — każda baba ,,przy kości”, każdy facet z brzuszkiem od razu reaguje przecząco: Jak to!?! Ja nie potrafię?!?
Dobrze, może potrafię, może nie. Spróbuję.

Mogłam sobie jeszcze dokupić kołonotatnik do prowadzenia tej opowieści (ok. 25 PLN), ale liniowany kajet 80-kartkowy w stoisku papierniczym kosztował 2,40 PLN i jego wybrałam. Ma ładną okładkę w truskawki.

Otwieram książkę. Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Ogólne | Otagowano | Jeden komentarz