Faza II, dzień 87 białkowo-warzywny

Kilka dni po urlopie waga ponownie zaczyna spadać.
Dzisiejsza waga to minus 15 kg.
77 kg
Jest OK.
W sierpniowym numerze Olivii przeczytałam felieton „Co po Dukanie”, opisujący historię czytelniczki, która zastosowała tę dietę, schudła 15 kg i 2 lata po ostrych fazach dba o linię, utrzymując osiągniętą wagę. Jest zadowolona, pisze o sobie i o diecie bez zadęcia – ot tak, jak każda normalna kobieta, która wie, czego chciała i to osiągnęła.
To samo usłyszałam od Madzi, to samo od Elutki. Równie zadowolony jest zaprzyjaźniony Amerykanin – Jim. Podobno ponad 20 milionów ludzi zastosowało już dietę Dukana.

Czemu więc nie lubią jej dietetycy? Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Po urlopie

No cóż, dieta Dukana podczas dłuższego pobytu poza domem bywa kłopotliwa. W punktach wymienię pomysły, które udało mi się zrealizować podczas bardzo atrakcyjnej wycieczki zagranicznej.

Przede wszystkim napoje – zawsze miałam ze sobą wodę mineralną. W barach i restauracjach zamawiałam wodę lub herbatę czy kawę bez cukru.

Jeśli chodzi o dania obiadowe, również jest wybór.
Carbonnades Flamandes a la Biere
Zawsze można wybrać samo mięso i jarzynkę (na zdjęciu cykoria i carbonnades flamandes a la biere), rezygnując z popularnych wypełniaczy w postaci ziemniaków, makaronów, kasz i pieczywa. Nie zawsze da się uniknąć ciężkich sosów do mięs czy dodawanych do jarzyn majonezów. Ale warto się starać :)
Czytaj dalej

Opublikowano Dieta Dukana | Skomentuj

Faza II, dzień 69 białkowo-warzywny

Dzisiejszy remanent:
Waga: minus 13,5 kg.
Sen: 1:40 – 9:00 (7 h)

Miałam dzisiaj więcej czasu, więc postanowiłam zrobić dukanowe gołąbki. Ale jeszcze nie dodam tu swojego przepisu. Zrobiłam danie prawie dokładnie wg książki i jestem rozczarowana. Dlaczego?
Otóż od początku diety starałam się pomijać przepisy sugerujące dodawanie kostki bulionowej. Omijałam je szerokim łukiem, bowiem większość tych kostek zawiera mnóstwo soli, a tę lekarz mi wpisał na listę zakazaną.
Ponieważ jednak cholesterol w ostatnich badaniach wypadł poniżej normy (!) i mąż kupił inny bulion: kostkę warzywną Winiary, reklamującą się hasłami „mniej tłuszczu” i „mniej soli” oraz „100% smaku, bez konserwantów”, postanowiłam spróbować.
Dobrze, zrobiłam sos do gołąbków w oparciu o tę kostkę.
Nie był smaczny.
Po posiłku wzięłam swą filatelistyczną lupę i przeczytałam skład:

  • sól jodowana
  • maltodekstryna,
  • substancje wzmacniające smak i zapach:
    • glutaminian sodu,
    • rybonukleotydy disodowe;
  • tłuszcz roślinny,
  • suszone warzywa 8,6% (marchew, seler, cebula, liść selera),
  • cukier
  • hydrolizowane białko roślinne (z pszenicą, z soją),
  • ekstrakt drożdży,
  • aromaty z soją,
  • oliwa z oliwek
  • ekstrakty przypraw.
  • kurkuma
  • Może zawierać śladowe ilości jaj, mleka i ryb.

Sami widzicie, że to grzech – wszędzie są świeże warzywa, a ja mam brać ekstrakt 8-procentowy z suszu i chemię? O nie!

P.S. Niedokładnie jednak przeczytałam książkę. Na początku było napisane, że stosowane w przepisach kostki bulionowe pochodzą ze specjalnych sklepów i niewiele mają wspólnego z kostkami ze spożywczego…
Zanim jednak do tego doszłam, zrobiłam sama mrożone kostki z wywaru jarzynowego. Polecam więc mój patent na kostkę warzywną.

Opublikowano Dieta Dukana | 2 komentarzy

Faza II, dzień 63 białkowo-warzywny

Dzisiejszy remanent:
Waga: minus 12 kg (już drugi dzień się utrzymuje)
Minus tuzin!Sen: 1:00 – 9:00 (8 h)
Nota bene: Sen wygląda na wyjątkowo ustabilizowany. Po ostatnich latach dziwacznych u mnie pór snu i jawy – zasypiam grzecznie około północy i grzecznie budzę się rano. To duża rzecz.

W poniedziałek kolejne badania krwi.
Ciśnienie monitoruję kilka razy dziennie.

Wczoraj mąż zwrócił mi uwagę, że mam za luźne dżinsy. Fakt. Ale na początku kwietnia się w nie nie mieściłam!!! Po miesiącu z triumfem się wcisnęłam, a dziś – proszę!
Zrobiłam więc wiosenny przegląd szafy, a potem wielkie pranie: mnóstwo ciuchów całkiem nowych przeleżało czy raczej przewisiało kilka lat w strychowej garderobie, czekając, aż przestanę tyć. Frajdy miałam, co niemiara: odzyskałam sporo letnich bluzek, spódnic i różnych innych strojów.
Jeszcze trochę zostało do odzyskania na następne lato…

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Faza II, dzień 55 białkowo-warzywny i piwo

Trudny dzień, ale… coś za coś: impreza u przyjaciół (daleko, więc z noclegiem). Od dawna marzy mi się piwo. Na dzisiaj więc trochę odpuszczam.

Sen: 23:00 – 7:30 (8,5 h)
Poranna waga: minus 10,5 kg
(Po imprezie na pewno trochę wyhamuję spadek.)

Posiłek poranny

  • duża kawa b/słodzenia
  • twaróg 0% tł.
  • tuńczyk z puszki w sosie własnym

Jadę. Mam ze sobą też chudy twarożek na śniadanie i czteropak żywca.

[...]

Impreza wspaniała! Poza piwem raczyłam się chudym mięsem z grilla, rzodkiewkami, grzybkami w occie. Przecież na imprezie żarcie nie jest najważniejsze, a ferajna – a ta się udała :)

Opublikowano Ogólne | Otagowano , | Skomentuj

Faza II, dzień 36 białkowy

Wstaję sobie dzisiaj rano, wchodzę na wagę, a tu… minus 10 kg!. Ja wiem, po raz pierwszy to jeszcze nic, jeszcze się będzie wahać. Pobuja się kilka dni, trudno. Ale dzisiaj świętuję swój mały jubileusz :)

pierwsza dziesiątka!

pierwsza dziesiątka!

Opublikowano Dieta Dukana | Skomentuj

Faza II, dz. 35 białkowo-warzywny

Dzisiejszy remanent:
Waga: minus 9 kg.
Sen: 2:00 – 9:30 (7,5 h)
Posiłek poranny

  • duża kawa b/słodzenia
  • twaróg 0% tł.
  • tuńczyk z puszki w sosie własnym
  • zielona sałata z czerwona papryką
  • bazylia

Posiłek południowy

  • szpinak mrożony
  • jajko
  • twaróg 0% tł.
  • czosnek

(jest to danie z patelni teflonowej) Surówka z rzodkiewek

Posiłek popołudniowy

Wieczorem przy niedzieli połakomiłam się na dwa miniciastka – minipączka i ciasteczko francuskie.

Opublikowano Dieta Dukana | Skomentuj

Faza II, dz. 27 białkowo-warzywny

Dzisiejszy remanent:
Po 30 dniach diety waga: minus 7 kg (wahania plus/minus 1 kg nie są niczym szczególnym).
Sen: 3:00 (1:30)-11:30 (8,5 h)
Nota bene: Położyłam się po pierwszej, ale nie mogłam zasnąć: było mi cały czas za zimno. W końcu około 3 zasnęłam. Przed pójściem spać mierzyłam ciśnienie (wg zalecenia dra): 99/72. Może dlatego?

11:30 – śniadanie

  • sałatka śledziowa
  • duża kawa z odrobiną miodu

c.d.n.

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

Faza II, dzień 26 białkowy

Dzisiejszy remanent:
Sen: 1:30-7:30 (6 h)
Poranna waga: minus 8 kg.

Na pobranie krwi – na czczo.

9:30 – śniadanie

  • 100 g twaróg 0% tł. + 1/2 małego jogurtu naturalnego + tuńczyk z puszki
  • kawa nie słodzona niczym — kubek 0,3 l

Czytaj dalej

Opublikowano Ogólne | Skomentuj

O ciśnieniu wysokim i nagle obniżonym

Minął czwarty tydzień diety (dziś środa, zaczynałam w czwartek 14 kwietnia). Nadal waga minus 7 kg. Od kilku dni mam wyjątkowo niskie ciśnienie. Po dzisiejszej wizycie u kardiologa (wszak to on leczy moje nadciśnienie i to on zalecił mi schudnięcie minimum 10 kg!) jestem już spokojniejsza. Był wyraźnie zadowolony z tak posłusznej pacjentki. Mam mierzyć sobie ciśnienie i wiem już, które leki mogę zmniejszać, kiedy i o ile. To ważne.
Przyzwyczaiłam się już do stałego zmęczenia i ciśnienia powyżej 150/90. Szczególnie „dolne” ciśnienie ani rusz nie chciało spaść poniżej 88-89.
A od dwóch dni – proszę! 114/59, 105/68, 114/77 i dziś rano – 120/80. Jak młody bóg :)

Przy okazji chodzenia po lekarzach zaszłam do internisty: też chwali dietę i moje efekty. Dostałam jeszcze skierowanie na dodatkowe badania krwi: potas, ALT, AST i kreatyninę. Wporzo.

Opublikowano Dieta Dukana, Ogólne | Skomentuj